niedziela, 1 czerwca 2014

Grill

Chyba trochę brzydko się zachowałam wczoraj na grillu u znajomych. Była Denise, ze swoją tycią córeczka, a ja nawet nie podeszłam do malej, nie zapytałam Denise, jak się czuje, ani nawet jak się nazywa maleństwo. Generalnie zignorowałam temat, choć z Denise rozmawiałam, ale o czymś zupełnie innym. Jak Dexter, rozczulony, podszedł obejrzeć małą, to musiałam powstrzymywać łzy. Na szczęście siedziałam blisko grilla, wiec zaczerwienione oczy mogłam śmiało zwalić na dym. Pewnie wzięli mnie za dziwaczkę bez instynktu macierzyńskiego.
Za to niespełna 2-letnia Maja, córeczka gospodarzy, totalnie skradła mi serce. Uśmiechnięta, brudna jak nieboskie stworzenie, ciągle tylko coś szamała i powtarzała „mniam, mniam” :D

Na samej imprezie wytrzymałam niecałe 2h. To i tak dobrze. Dex wrócił dopiero o 3-ej. Nie chciałam, żeby ze mną wracał, choć on mówił, że będziemy wracać razem. Po co ma sobie psuć imprezę z mojego powodu, tak jak w zeszłym tygodniu? On potrzebuje relaksu, paru piwek w towarzystwie w przerwie od tygodnia pracy. Ja potrzebuje spokoju, kanapy i herbaty ziołowej.
Curva! Nawet nie spróbowałam aromatycznej karkówki, którą marynowałam od czwartku, bo cały czas miałam mdłości. Ciekawe, czy im smakowała.

5 komentarzy:

  1. co najwyżej to nie uznali cię za entuzjastkę dzieci, a nie jakiegos freaka. o ile w ogóle chciało im się w głowach to komentować.

    też miałem wczoraj grilla, ale jadłem głównie sałatkę. coś ostatnio mi ciężkie mięcho średnio podchodzi. wątroba mnie boli. sks, starość, kurwa, starość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sie owocowalam odrobine, a i to zle, bo cala droge do domu (blisko w sumie) mnie mdlilo. A moze to tylko od dymu...
    Ale ze ty nie chciales miesa?! Zona cie chyba zepsula tym detoksem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko patrzeć jak się połapie i wymieni mnie na lepszy model.

    OdpowiedzUsuń
  4. To mozemy sobie podac rece. Dex myslal o wymianie, ale moj tata juz dawno powiedzial, ze gwarancja sie skonczyla. Ale wiesz, jak ja teraz nie pale, nie pije, a na dodatek przestalam jesc, to moze zacznie mu sie zwracac. Powiedz Aj, zeby spojrzala na to z tej strony, ekonomiczny sie robisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ej ty Dexowi przynajmniej sprzatasz, gotujesz, a co ja moge jej zaoferowac? ;D tylko problemy.

    OdpowiedzUsuń