Cud! Dodzwoniłam się do NISCC w sprawie mojej rejestracji.
Dostali kasę, choć spóźnioną, znaczy się jestem zarejestrowana w Northern
Ireland Social Care Council, czyli mogę dalej pracować jako opiekunka. Wiem, że
nie powinnam, ale w takiej sytuacji nie mam chyba innego wyjścia. A jedna
szifte w tygodniu chyba mnie nie zabije, co?
Rejestracja była spóźniona, bo nie dało się do nich dodzwonić,
a strona internetowa nie działa (jak większość rzeczy w tym kraju). Załatwiłam
też zaległe szkolenie z agencji (depozyt wpłacony), więc jak tylko je skończę
3-4 lipca, będę gotowa do roboty.
Uff.
Jeszcze tylko z Gillian pogadać i będę miała wszystko załatwione
na dziś. Od rana siedzę na telefonie, ale ona ma swój służbowy wyłączony, co
jest dziwne, bo o 9 zaczyna prace. Może na urlopie? W sumie to mi się nie
spieszy, mogę załatwić z nią sprawy w przyszłym tygodniu. Tylko nie lubię jak
mi coś „zalega”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz