Nie to, ze nie lubie spiewajacych dzieci w ogole. Mnie irytuje wciskanie dzieci do takich programow. Szczegolnie jesli sa jeszcze mlodsze i nie potrafia poradzic sobie ze stresem, lub rodzice kreauja je na gwiazdy.
z drugiej mańki, znam wiele juz dorosłych ludzi, którzy narzekają, że rodzicie nie pokierowali nimi w odpowiedni sposób, nie dali im możliwości (nie zapisali do drużyny, nie posłali na korki z rysowania, śpiewania, grania na czymś) i ich zdolności w jakiś sposób się zmarnowały. trzeba znaleźć złoty środek. a stresu dzieci uczą się od rodziców, rówieśników i innych przedstawicieli gatunku spotykanych na swojej drodze. małe dzieci nie odczuwają stresu przy wystąpieniach publicznych, jak się ich nauczy stresować, to będą go odczuwać, tak to nie jest to sytuacja, która jest jakimkolwiek zagrożeniem, dlatego instynkt nasz z natury nie odczuwa tej sytuacji jako stresogennej. to my uczymy stresu. przez stres własny.
Bo wiesz, do tego trzeba programow specjalnie dla dzieci. Troche inne traktowanie, inne priorytety wtedy sa. Powinno byc po prostu rozgraniczenie wiekowe, w tego typu programach.
a to sie zgadzam i nie tylko ze wzgledu na dzieci, ale tez ze wzgledu na tych nastolatkow i mlodych doroslych, ktorzy przegrywaja z powodu nierownego traktowania. bo zawsze bedzie 'taka mala i tak spiewa', mniejsza o to, ze nie jeden starszy osobnik tez w jej wieku tak wyl, tylko do programu nie trafil. rozgraniczenie powinno byc, bezdyskusyjnie.
spiewajace dzieci sa slodkie same w sobie, moga nawet troche falszowac, ale jak maja naprawde dobry glos, to wzruszaja i nie mozna sie im oprzec, dlatego jest to niesprawiedliwe. Poza tym sa naturalne (w wiekszosci), co tez jest plusem.
a ja tam lubie spiewajace dzieci wszedzie.
OdpowiedzUsuńNie to, ze nie lubie spiewajacych dzieci w ogole. Mnie irytuje wciskanie dzieci do takich programow. Szczegolnie jesli sa jeszcze mlodsze i nie potrafia poradzic sobie ze stresem, lub rodzice kreauja je na gwiazdy.
OdpowiedzUsuńz drugiej mańki, znam wiele juz dorosłych ludzi, którzy narzekają, że rodzicie nie pokierowali nimi w odpowiedni sposób, nie dali im możliwości (nie zapisali do drużyny, nie posłali na korki z rysowania, śpiewania, grania na czymś) i ich zdolności w jakiś sposób się zmarnowały. trzeba znaleźć złoty środek.
OdpowiedzUsuńa stresu dzieci uczą się od rodziców, rówieśników i innych przedstawicieli gatunku spotykanych na swojej drodze. małe dzieci nie odczuwają stresu przy wystąpieniach publicznych, jak się ich nauczy stresować, to będą go odczuwać, tak to nie jest to sytuacja, która jest jakimkolwiek zagrożeniem, dlatego instynkt nasz z natury nie odczuwa tej sytuacji jako stresogennej. to my uczymy stresu. przez stres własny.
Bo wiesz, do tego trzeba programow specjalnie dla dzieci. Troche inne traktowanie, inne priorytety wtedy sa. Powinno byc po prostu rozgraniczenie wiekowe, w tego typu programach.
OdpowiedzUsuńa to sie zgadzam i nie tylko ze wzgledu na dzieci, ale tez ze wzgledu na tych nastolatkow i mlodych doroslych, ktorzy przegrywaja z powodu nierownego traktowania. bo zawsze bedzie 'taka mala i tak spiewa', mniejsza o to, ze nie jeden starszy osobnik tez w jej wieku tak wyl, tylko do programu nie trafil. rozgraniczenie powinno byc, bezdyskusyjnie.
OdpowiedzUsuńspiewajace dzieci sa slodkie same w sobie, moga nawet troche falszowac, ale jak maja naprawde dobry glos, to wzruszaja i nie mozna sie im oprzec, dlatego jest to niesprawiedliwe. Poza tym sa naturalne (w wiekszosci), co tez jest plusem.
OdpowiedzUsuńbogowie, niejeden, nie nie jeden ; )
OdpowiedzUsuń