Śniło mi się, że znów byłam z Eksem. Odebrał mnie z pracy (wracałam
pociągiem, zabrał mnie z dworca) i zawiózł do domu rodziców, gdzie znów mieszkał.
Jego rodzice byli na niego wściekli, bo znów chlał (powinno być, że ćpał, ale
to przecież sen – rządzi się swoimi prawami). Nie byli też zbytnio zadowoleni,
że ja przyjechałam, choć kiedyś bardzo mnie lubili.
I taki głupi motyw: zobaczyłam u nich w łazience wielki
prysznic i chciałam się tam wykapać. Wcześniej myślałam, że mają tylko wannę,
jak mogłam nie zauważyć drugiej łazienki i prysznica, skoro tak często u nich pomieszkiwałam?
Ach, tak, przecież w realu oni mają dom, a tu było mieszkanie w bloku,
identyczne jak mojej ciotki w Malborku. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, bo
nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek udało nam się wziąć razem prysznic lub kąpiel.
Jakoś mi to nie pasuje do tamtego związku.
I z tego wszystkiego obudził mnie ból głowy. Nothing new…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz