Zrobiłam sobie listę zakupów.
Przez przypadek wyrzuciłam ją do śmieci.
Zorientowałam się za późno.
Zrobiłam drugą listę.
Wyszłam bez niej.
Na szczęście poszłam najpierw do biblioteki, a że nie chciałam
targać dokumentów, wróciłam by je zostawić w domu. Wtedy zorientowałam się, że
lista nadal leży na stole.
Spakowałam ją do plecaka i poszłam na zakupy.
Kiedy wróciłam, okazało się, że nawet do niej nie zajrzałam
:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz