Ja: Wyszedłbyś z tego domu, choć na chwilę. Kisisz się tu cały
dzień.
Dex: Nie mogę, włączyłem drukowanie.
Ja: A ile to będzie trwać?
Dex: Godzinę, bo to tylko testowe.
Ja: To wyjdziesz potem? Naprawdę szkoda, żebyś tracił taką pogodę.
Dex: Wyjdę.
Ja (węsząc podstęp): A gdzie pójdziesz?
Dex: Do sklepu po piwo.
w ogole ty to mamujesz z tym wychodzeniem na dwor.
OdpowiedzUsuńBo on dycha cholrene opary plastikowe, a potem sie dziwi, ze mu astma dokucza.
OdpowiedzUsuńMusze troche pomamowac. Zrozum, w tym kraju ciagle pada, albo wieje, albo jest zimno, albo wszystko na raz. Jak sie zdarzy kilka cieplych dni, to trzeba to wykorzystac na maxa. Na zapas ;)