"Niezbadane są zakręty mojej podświadomości, która tworzy
takie obrazy. aha! a propos obrazów, to ładny ogród widziałam w tym śnie,
chciałabym go namalować, ale nie potrafię. W głębi, w rogu, były naturalnych
rozmiarów, białe ludzkie figury, trochę jakby świętych, jakaś Maryja i kilku
innych, co najmniej piec ich było, w tym chyba 2 dzieci. Ustawione od
największej, do najmniejszej, szły po przekątnej ku środkowi prostokątnego
ogrodu. A całość gęsto tonęła w kwiatach. Żółte, czerwone i białe (białe były
trochę wyższe i najwięcej ich było u szczytu, jakby miały tworzyć ramę obrazu),
na tle soczystej zieleni. Kwiaty były mocno rozwinięte, a ogród lekko
zapuszczony, ale wyglądało to bosko i bardzo poetycko."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz