Głupia.
Sama sobie wysłałam emaila z jednej skrzyki na drugą (robię tak z notatkami do recenzji, żeby się z nimi nie pogubić, bo te wszystkie "cloudy" średnio mi działają z sypialni, gdzie zanika internet), ale wraz z momentem naciśnięcia klawisza: wyślij!, zapomniałam o tym.
U góry ekranu pojawia się ikonka z nową wiadomością, a ja sie szczerzę jak debil, myśląc, że to list od Paola. Cóż za rozczarowanie, kiedy okazało się, że to tylko te parę słów wyrwanych z kontestu książki, którą od niego dostałam.
Pamięć krótkotrwała -10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz