Odchudzam się. Nakupiłam dużo warzyw i owoców, ślubowałam
tylko to podjadać między posiłkami (plus ew. orzechy). Zastąpię chleb tekturą
(wasa, czy coś), a masło jakimś mixem niskotłuszczowym i serkami topionymi. Dużo
wody, zero lodów i czekoladek. No dobra, od święta mały grzeszek ;)
I postaram się trochę popedałować w domu, jeśli głowa nie będzie
mocno dokuczać.
Muszę się spiąć, bo jeszcze trochę i będę musiała zacząć nosić
namiot.

nie musisz tekturą. wystarczy, że zaczniesz jeść pieczywo na samym zakwasie, bez drożdży ; ).
OdpowiedzUsuńno, ale z cukrem to już gorsza sprawa.
możesz sobie spróbować też pieczywo polać oliwą z oliwek, zamiast tymi niskotłuszczowymi. podobno produkty fit wcale nie są fit. ale nie wiem, bo to wiem od zony. ja omijam wszystko, co fit, bo ta nazwa psuje mi apetyt ;D
Ja wiem, ze z oliwa sie je, ale to nie dla mnie jakos. A z chlebem to jest spory problem, bo nie mam tutaj za bardzo wyboru. I tak dobrze, ze moge kupic polski chleb.
OdpowiedzUsuńciocia u nas narzeka na chleb. nie ma za bardzo porównania, ale się podobno mocno pogorszył. i sama gniecie.
OdpowiedzUsuńI wcale sie jej nie dziwie. Dla mnie to jednak troche zbyt skomplikowane chyba.
OdpowiedzUsuńkiedy jej tam pomagałem kiedyś zagnieść ciasto, to było to nawet łatwe i dość szybkie. problemem to może być ten cały zakwas. bo część się zawsze zostawia do następnego chleba, a jak zapytałem skąd miała ten pierwszy zakwas to powiedziała, że od sąsiadki. i nie mam pojęcia o co chodzi. ciotka nigdy nie była skora do kulinarnych tłumaczeń.
OdpowiedzUsuńta, ale jak czegoś nie wiesz, to olej ludzi i zapytaj internet.
OdpowiedzUsuńłatwizna. http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/