piątek, 23 maja 2014

Teraz serio

Odchudzam się. Nakupiłam dużo warzyw i owoców, ślubowałam tylko to podjadać między posiłkami (plus ew. orzechy). Zastąpię chleb tekturą (wasa, czy coś), a masło jakimś mixem niskotłuszczowym i serkami topionymi. Dużo wody, zero lodów i czekoladek. No dobra, od święta mały grzeszek ;)
I postaram się trochę popedałować w domu, jeśli głowa nie będzie mocno dokuczać.

Muszę się spiąć, bo jeszcze trochę i będę musiała zacząć nosić namiot. 

6 komentarzy:

  1. nie musisz tekturą. wystarczy, że zaczniesz jeść pieczywo na samym zakwasie, bez drożdży ; ).
    no, ale z cukrem to już gorsza sprawa.
    możesz sobie spróbować też pieczywo polać oliwą z oliwek, zamiast tymi niskotłuszczowymi. podobno produkty fit wcale nie są fit. ale nie wiem, bo to wiem od zony. ja omijam wszystko, co fit, bo ta nazwa psuje mi apetyt ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiem, ze z oliwa sie je, ale to nie dla mnie jakos. A z chlebem to jest spory problem, bo nie mam tutaj za bardzo wyboru. I tak dobrze, ze moge kupic polski chleb.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciocia u nas narzeka na chleb. nie ma za bardzo porównania, ale się podobno mocno pogorszył. i sama gniecie.

    OdpowiedzUsuń
  4. I wcale sie jej nie dziwie. Dla mnie to jednak troche zbyt skomplikowane chyba.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy jej tam pomagałem kiedyś zagnieść ciasto, to było to nawet łatwe i dość szybkie. problemem to może być ten cały zakwas. bo część się zawsze zostawia do następnego chleba, a jak zapytałem skąd miała ten pierwszy zakwas to powiedziała, że od sąsiadki. i nie mam pojęcia o co chodzi. ciotka nigdy nie była skora do kulinarnych tłumaczeń.

    OdpowiedzUsuń
  6. ta, ale jak czegoś nie wiesz, to olej ludzi i zapytaj internet.
    łatwizna. http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/

    OdpowiedzUsuń