czwartek, 29 maja 2014

Deutsch

Zaczęłam dziś niemiecki.

Rany! Myślałam, że na początek to tylko sobie odświeżę podstawy, których się uczyłam w liceum, a tu okazuje się, że nie pamiętam nawet jak się wymawia poszczególne słowa. Niemiecki jest brzydki, ale i tak poświecę mu trochę czasu, w przerwie od hiszpańskiego ;) 
Bo chcę.
Dexter się ze mnie śmieje, bo kupiłam sobie do tego Niemca czarne pióro z czarnym atramentem i segregator. Czarny oczywiście. Na notatki z hiszpańskiego zaś, mam pomarańczowy segregator, a piszę starym Parkerem z niebieskim atramentem. Na pytanie, dlaczego, odpowiedziałam, że niemiecki jest shwarz, a hiszpański kojarzy mi się z wesołymi kolorami. Nic nie poradzę, tak mi pasuje i już. 

3 komentarze: