środa, 28 maja 2014

Niedobrze mi :-(

Żeby było zabawniej, zeszłej nocy nie spalam z powodu bólu brzucha i ogólnej chętki na rzyga. Nie wiem, czy to wirus, czy reakcja na leki (które i tak niewiele pomagają), ale nie jest fajnie. Jedzenie śmierdzi, wiec trzymam się od niego z daleka. Dexter poszedł do pracy, ale trochę się wystraszył moim stanem, bo zastał mnie pod kocem, bez książki w reku (jak nie czytam, to musi być bardzo źle). Teraz próbuję doprowadzić się do porządku, tylko strasznie słaba jestem.

4 komentarze:

  1. a masz w skutkach ubocznych na ulotce od leku, że mogą zdarzyć się takie objawy? jeśli nie, to coś cię złapało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, ze to mogą być leki. Tym bardziej, ze nie rzygalam, tylko mnie ciagle mdli.
    Dziś skończyłam ze sterydami, ale mam jeszcze te drugie tabsy do brania. Poczekam z nimi do wieczora, albo do jutra. Zobacze jak sie bede czula. Tylko troche dziwne, ze taka reakcja wystapila po prawie 2 tygodniach, a nie np. po trzech dniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie bardzo dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  4. albo moj organizm juz po prostu swiruje od tego wszystkiego, czym mnie faszeruja od 5 miesiecy. Wcale bym sie nie zdziwila :/

    OdpowiedzUsuń