poniedziałek, 28 lipca 2014

Remonty

Bosko :/ U sąsiada od rana wiercą i wala młotkiem w ściany i jakoś się nie zapowiada, żeby rychło skończyli (pewnie kończą prace kolo 17-ej - to jeszcze trzy godziny). Wyszłam z domu, byłam na zakupach, ale przecież nie będę cały dzień tak łazić. Sama w domu tez mam co robić. Ech, moja głowa źle reaguje na coś takiego. Słuchawki z muza niewiele pomagają, skupić się na czymkolwiek tez nie mogę, wiec zabrałam się za malowanie łazienek, co zresztą i tak miałam w planie. Właściwie to na razie tylko oskrobałam futryny, umyłam progi i drzwi, a teraz czekam aż przeschnie. A tak naprawdę to musiałam usiąść, bo mi się w głowie kreci (znów musiałam zwiększyć dawkę leków).
Dobra, wracam do łazienki. Tak się tylko chciałam poskarżyć ;)

6 komentarzy:

  1. sezon na takie rzeczy.
    teraz będziesz Lola Budowniczka, co zawsze da radę ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem troche niezadowolona, bo widac zacieki (tak jakbym za duzo farby dawala, a wcale na to nie wygladalo). Ale jak na pierwsze w zyciu malowanie to chyba nie jest zle. Tylko leb mnie teraz tak boli, ze masakra:/

      Usuń
    2. zacieki? od wałka? a jaką farbę masz?

      Usuń
    3. Olejna. Pedzlem malowalam framugi itp. Ale zle zrobilam. Trzeba bedzie poprawiac.
      Dziś pomaluje sciany, juz normalnie walkiem, emulsja. O ile elektryk naprawi swiatlo, bo prz okazji lampa sie spalila :-\

      Usuń
    4. O! Jednak lampa sie nie spalila. Dex wszystko naprawil, wiec ide na zakupy, a potem biore sie za malowanie.

      Usuń
    5. a, olejna, no olejną trudno się maluje. najgorzej jak jest ciepło.

      Usuń