Jako dziecko nienawidziłam wszelkiego rodzaju zup mlecznych.
Cieple mleko mnie obrzydzało, a na sama myśl o kożuchu, miałam odruch wymiotny.
Ale smaki się zmieniają. Teraz chętnie jem owsiankę. Ba! Jest tak pyszna, kiedy
wymieszam z łyżeczką dżemu truskawkowego, że mogę jeść na śniadanie i
kolacje. Dziś z rana również. Nasypałam
do garnka płatków, zalałam wodą i mlekiem (pół na pół) i mieszam. I mieszam.
I mieszam.
Po 5 minutach zorientowałam się, ze nie włączyłam gazu :D
chyba jakaś moda na owsianki jest. bo u mnie też wszystkie dziewczyny owsianki wpierniczają.
OdpowiedzUsuńMożliwe, ze moda. Bo to ponoć dobre w czasie diety. I zdrowe.
UsuńTak!!! Tez kiedyś nie znosiłam owsianki (choć mleko uwielbiałam zawsze). A teraz wpierniczam z zachwytem i jeszcze sobie różnych otrąb dodaję. Widocznie smak się zmienia.
OdpowiedzUsuńOwsianka, otreby... A to nie to samo? Kompletnie sie nie znam :/
Usuń