wtorek, 29 lipca 2014

Golas

Śniło mi się, ze pod naszym oknem były ławki, trawa… Do Dexa przyjechali znajomi. Marlena i ktoś tam jeszcze, plus chłopak od niego z pracy, który niedawno przeniósł się do Niemiec. Michał miał jechać za tydzień razem z nim i zabrać malutką Julie. Wdałam się w dyskusje, ktoś się dzieckiem będzie zajmował, jak on będzie pracował, i co na to  matka dziecka. Ja do nich machałam z okna, a Dex zszedł na dół z nimi pogadać. Kiedy już pojawił się w oknie, nastąpiła totalna konsternacja. Próbowałam mu dać jakieś znaki, ale już było za późno, więc powiedziałam wprost:

- Dex, ty nie masz majtek!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz