Czytam sobie w sypialni, bo w salonie Dex gra
w GTA na xboxie, (a mi to robi gorzej na głowę). Mamy tu duże okno, więc wyraźnie
widzę, co dzieje się na parkingu. Jakiś koleś grzebie przy samochodzie, a wokół
niego i po parkingu biegają dwa blond szkraby, ok. 4-letnia dziewczynka i
5-letni chłopiec. Śmieją się jak dwa warianty, aż przyjemnie popatrzeć.
Po paru minutach przyjechał, Karol, sąsiad. Wypuścił
z auta swoją blond latorośl, która dołączyła do poprzedniej dwójki.
Nie minęło 5 minut, a ze zdumieniem ujrzałam,
że kolejna blond główka dołączyła do ekipy. A zaraz po niej jeszcze jeden chłopiec.
Doprawdy, te dzieci to chyba rodzą się przez
pączkowanie ;)
Dobrze, że nie wlazły w krzaczory za
parkingiem, bo skojarzenie z „Dziećmi kukurydzy” byłoby nieuniknione J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz