piątek, 25 lipca 2014

Kobieto, puchu marny

Rozmawiamy o owłosieniu.
Ja: Plecow nie masz owłosionych.
Dex: Na starość będę miał. O patrz, na dłoniach nawet mam.
Ja: Ja też!  (pokazuje mu kilka drobnych blond włosków)
Dex: Ee, takie tam. Meszek.
Ja: Ale ja mam ten meszek na całym ciele.
Dex: To jest jak puch.
Ja (dostalam głupawki i nie mogę przestać się śmiać): To mnie na poduszki może chociaż wezmą :-D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz