No super, tabletki na głowę rozwaliły mi wątrobę. Tak jak podejrzewała polska gastrolog.
Badania, które mi zleciła, zrobiłam w środę, ale dopiero dziś miałam czas zinterpretować je za pomocą internetu, bo do lekarza tutaj na miejscu dopiero za parę dni idę. Jeszcze tego mi brakowało...
Ale jak to stwierdził Dex, "przynajmniej cycki masz piękne i zdrowe. ...i dupkę tez." ;)
Hm... coraz mniej tych zdrowych miejsc u mnie. Choć podobno, jak nie boli, to znaczy, ze nie żyje... to może lepiej niech już boli? Chociaż to co przeżyłam przez ostatnie trzy dni, kwalifikuje mnie raczej do kategorii, "lepiej nie żyć", jeśli tak miałoby by być codziennie. Musze wypracować sobie jakaś dietę, żeby tak nie było.
Z pozytywów: w czwartek zaczynam fizjoterapie. Yeah! wiec może za jakiś czas bóle głowy puszcza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz