Dziś we śnie najpierw moja Siostra umierała na raka, a potem ja. A wszystko przez to, ze znalazłam malutkie zgrubienie pod pacha, które zapewne jest ścięgnem, czy żyłą (nie wiem, co tam siedzie pod tymi pachami).
Na pocieszenie dostałam od Mamy kotka. A właściwie, to nawet trzy, bo akurat przybłąkały się takie młode na podwórko ;)
Na wszelki wypadek każę Siostrze zbadać cycki. Better be safe then sorry...
Profilaktyka to podstawa. A co ty zrobisz z tym kotem, przecież nie zabierzesz ze sobą do B. (?)
OdpowiedzUsuńKoty były we śnie, ale jakby nie, to zostałyby pewnie u rodziców. Bo Tigri chyba by nie zniósł konkurencji, co?
UsuńZ nim to nigdy nie wiadomo. Są koty, które kompletnie ignoruje, ale pozostałe morduje :(
Usuńjasne, że lepiej zbadać.
OdpowiedzUsuńTaka ze mnie hipochondryczka, ze nie wiedzialam, ze po trzydziestce trzeba robic USG co roku.
OdpowiedzUsuń