przestała boleć, a znów zaczęła napierdalać. Od wczoraj. Ledwo żyję.
Pół nocy nie spałam, w końcu wyrzuciłam Dexa z wyra, bo przeze mnie też nie mógł zasnąć.
I koszmary. Tym razem była straszna burza i razem z Sigrid uciekałyśmy przed trąbą powietrzną. Przeszła tuż obok nas. Mogłyśmy jej dotknąć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz