Śniło mi się, że miałam córeczkę. Taką słodką trzylatkę, nic tylko przytulać. Dexa w tym śnie nie było, mieszkałam ze znajomymi w wynajmowanym mieszkaniu.
Poszliśmy całą grupą do kina. Moja córeczka przytuliła się do ramienia pana sprzedającego nam cukierki i zawołała: Daddy!.
How embarassing... ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz