Zostało już tylko kolkoro dzieci, więc dołączamy do zabaw, żeby je czymś zająć. Erin co chwilę wtrąca się niepotrzebnie.
Erin: Molly, a jak ty i twoj brat będziecie robić grilla, to mogę wpaść?
Molly (ostro): Nie.
E: Och, czemu nie? A Marta może przyjść?
M: Tak, Marta może.
E (upierdliwa): Naprawdę? A ja nie? Dlaczego?
M: Bo Marta jest moją ulubioną opiekunką.
No, to tyle, jeśli chodzi o upierdliwców. Cieszę się, że odpocznę od niej przez tydzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz