W czwartek byliśmy na musicalu "Footloose" w Grand Opera House. Przez pierwsze kilka minut walczyłam z łzami i próbowałam sobie przetłumaczyć, że to, że nie zobaczę już na scenie Colina, nie znaczy, że nie mogę oglądać musicali. Szczególnie, że to w zupełnie innym miejscu, totalnie inną obsadą, a na dodatek po angielsku. łatwo nie było, ale dałam radę. Spektakl świetny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz