Śniło mi się, że jednak jestem w ciąży. Że testy się pomyliły i w szpitalu zrobili mi jeszcze jeden (też normalny sikacz i ten pokazał dwie kreski. Jeny, jak ja skakałam pod sufit! w tym szpitalu była też Sigird, Ania i moja Mama, bo chyba krew oddawały, czy coś, więc zaraz poszłam podzielić się nowiną, ale okazało się, że jakaś głupia pielęgniara już im zdążyła powiedzieć.
Nieprzyjemny moment snu to ten, kiedy musieli mnie uśpić, żeby mi zrobić bardzo bolesne badanie... odbytu :/ Nie wiem s umie po co, ale to chyba nałożył lęk przed gastrologiem, do którego skierował mnie lekarz ogólny. Bo zwykłą gastroskopię już miałam i była straszna, więc co zrobią mi teraz? :(
Na pocieszenie całowałam się z Kitem Harringtonem, który był kierowcą autobusu. I prowadził go w czasie całowania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz