No to super :( Jak do jutra nie dostanę okresu, to wielkanocny poranek spędzę w szpitalu :/
Niech to wszystko szlag. Czy nic już w moim życiu nie może iść normalnym trybem?
Update: Alarm odwołany. Szpitala nie będzie. Uff, bo mnie babka z recepcji trochę nastraszyła. Szczególnie tym, gdy szybko zastrzegła: "ale proszę się nie martwić, to się zdarza." Tak.. rak też się zdarza, a ja przez te wszystkie problemy zdrowotne nabawiłam si paranoi i hipochondrii. Przynajmniej chwilowo mam spokój psychiczny. Noo, do środy, bo wtedy zaczynam zastrzyki...
Biedaku... :(
OdpowiedzUsuń