sobota, 18 kwietnia 2015

Last

Yay! Ostatnią igłę wbiłam sobie dziś o 21! Mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała robić sobie takich obrzydliwości. Jutro nie przyjmuję żadnych leków, a w poniedziełek rano jedziemy razem do szpitala.

(Sorry, Sigrid, że telefon był bez szczegółów z mojej strony, ale w pokoju był brat Dexa :/)

2 komentarze: