piątek, 31 lipca 2015

Review Appointment

Raczej nie mamy szans na dziecko. To znaczy mamy, ale bardzo małe, więc nie będziemy już próbować in vitro, bo to nie ma większego sensu w naszym przypadku. Lekarz mówi, że najprawdopodobniej będzie dokładnie ta sama sytuacja. Nasze embrionki nie mogą przeżyć, a to jest już uwarunkowane w pierwszej fazie, więc nawet jak jeden przeżyje kilka dni, to prawdopodobnie nie przeżyje zbyt długo u mnie. Kiepski materiał genetyczny.
Tak wyginiemy :(
Przynajmniej po tej wizycie wiemy, na czym stoimy i nie ma co robić sobie niepotrzebnych nadziei. Jeśli uda się naturalnie (choć na to są jeszcze mniejsze szanse) to fajnie, ale nie będziemy już nawet kombinować i się starać, bo jaki to ma sens, jeśli mam cieszyć się zaszłam, a zaraz potem poronić?
Lekarz powiedział, że jestem wyjątkowo "unlucky", że zdarzyła mi się ektopowa szyjkowa. Sam by zdziwiony, bo szyjowe zdarzają się naprawdę rzadko. Ale niestety - możliwość powtórki z rozrywki wzrasta z każdą ewentualną ciążą.

Trzeba się pogodzić z myślą, że będziemy tylko we dwójkę. Przecież we dwoje też jest fajnie i możemy robić tyle rzeczy, których nie moglibyśmy mając dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz