piątek, 10 lipca 2015

Narzekajnik

Ten blog stał się moim narzekajnikiem. Ale co, w sumie to muszę czasem gdzieś wywalić swoje żale. Źle sypiam. Tej nocy chyba żadnej pełnej SEM i REM nie udało mi się przejść. A mimo to wstaje przed ósmą, bo już dłużej nie mogę wytrzymać w łóżku - za dużo na głowie, żeby marnować dzień.
Brzuch napieprza. Już nie wiem, naprawdę co ja mam jeść. Niemal wszystko mi szkodzi. Próbuję jakoś zbilansować dietę, żeby nie doprowadzić do operacji, ale jak widać, marnie mi idzie. Zresztą, czy głupia przepuklina może powodować aż takie dolegliwości? GP przekierował mnie niby do gastrologa, ale to było miesiące temu i jeszcze nie dostałam listu ze szpitala.

Za to 21 mam wizytę w Pain Clinic i najprawdopodobniej zabieg blokowania nerwu. Strasznie
 boję.

Spotkałam się z Inkiem w mieście. Tylko on mi został ze stałej brygady. Z nikim innny sie nie się nie spotykam, bo jest mi wstyd, że ciągle jestem chora, nie pracuję, a tu jeszcze by były pytania o dziecko. Fuck off, nie chce mi się z wami gadać, wy stare plotkary.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz