wtorek, 14 lipca 2015

Paolo

...śniłeś mi się :D
Byliśmy na wycieczce w Paryżu. Z naszą klasą :D
I byłeś moim chłopakiem. Nawet się całowaliśmy :) Jednocześnie miałam M., ale to chyba było normalne w naszym świecie: mieć dwóch chłopaków, bo ty o tym wiedziałeś i np. powiedziałeś mi, żebym zadzwoniła do niego, powiedzieć, że wszystko okej (po tym jak się zgubiłam w Paryżu).
A zgubiłam się, bo jakaś babka miała wypadek i dzwoniliśmy na policję. Tyle, że Ty, cały czas szedłeś za grupą, a ja zostałam na ulicy i potem nie mogłam was znaleźć, a nie znałam nawet nazwy pensjonatu, w którym mieliśmy się zatrzymać, bo to był pierwszy dzień :D

3 komentarze: