W mojej lokalnej aptece chyba maja mnie teraz za narkomankę :D
Rozmawiałam przez telefon z moim dentysta i kazał mi kupić sobie strzykawkę z gruba igłą (bez wbijania! don't panic!) i wpychając igle jak najdalej w dziurę po zębie płukać roztworem z sody oczyszczonej i przegotowanej wody, żeby wypłukiwać resztki po jedzeniu. Poszłam po sprzęt do apteki, ale pan farmaceuta bardzo zdziwiony poinformował mnie, ze igieł się nie sprzedaje, ze właściwie to są na receptę, albo się wymienia stare na nowe. I to tez nie we wszystkich aptekach.
Hm.... a ja jeszcze bez makijażu i taaaaakiiiiiimi podkrążonymi oczami. Na pewno wyglądałam podejrzanie. W sumie to nie winiłabym ich jakby wzięli mnie w tym stanie za ćpunkę. Wzięłam tylko strzykawkę. Mam nadzieje, ze to pomoże.
Aha! I jak płaciłam to podałam moja kartę Boots (zbiera się punkty, bo to apteka jak Rossman), wiec teraz wiedza nawet gdzie ta narkomanka mieszka i jak sie nazywa. Moze będą mieli na mnie oko? ;) Spróbują wciągnąć do programu odwykowego? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz