środa, 24 grudnia 2014

Friends

Śniło mi się, ze razem z Sigrid pracowałam dla jakiejś agencji reklamowej. Załatwili nam kontrakt na kilka sesji na Lisburn Road, gdzie łaziłyśmy bez zabezpieczenia po jakiejś belce od wysokiego mostu, a Paolo robił nam zdjęcia. Sigrid była odważna i doszła na druga stronę i z powrotem. Ja nie, bo zaczęłam się trząść i tylko do polowy się odważyłam. Ale to nieważne, bo zdjęcia to w sumie miały być tylko nasze nogi w dżinsach, ta belka i rzut w dol.
Po skończonej robocie poszłam do Paola, bo  miałam się u niego zatrzymać przez parę dni. Byl tam tez Mati. Paolo miał mieć jakiś egzamin jutro, wiec podpowiedziałam mu, żeby teraz się przespał, bo zmęczony jest, a potem zabrał się za naukę. W ten sposób zrobi się bardziej wydajny. Obiecałam, ze nie będę przeszkadzać i zniknę w drugim pokoju. Tylko go jeszcze przyszpiliłam, żeby pranie zrobił, bo nie będzie miał w czym chodzić, a ja mu potem poprasuje ciuchy.
Kiedy godzinę później zajrzałam do pokoju, Paolo spal z Sigrid wtulona w jego ramiona. Wyglądali tak słodko, ze nawet przestałam być zazdrosna. Moze to nie jest taki zły pomysł, żeby na starość, jeśli będą sami, to się spiknęli? Ale jak powiedziałam, wtedy razem mieszkać nie będziemy, bo ja ich we dwoje nie znosie we własnym domu - będą musieli kupić własny domek obok mnie i Dexa ;)

2 komentarze:

  1. No plan taki już w sumie jest. Je zeli po 70-tce nie będziemy mieli kogoś u swych boków, to kończymy razem. Niestety pomarszczeni i stetryczali, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plan jest, ale jak juz ci mowilam (Paolowi zreszta tez), nie zniose was we dwojke w tym samym domu, musicie kupic jakis obok nas. W Toscanii of course ;-)

      Usuń