Z nieprzespanej nocy na Kaszubach w ten weekend, miałam przynajmniej trochę radości :-) Moje łóżko, (zaraz koło Matiego, ale on chrapał i nie widział tych wspaniałości) znajdowało sie tuż pod oknem dachowym. A zżee był mróz i ani jednej chmurki, przed oczami miałam miliardy gwiad na ganatowym tle. Coś pięknego! Przynajmnmiej nie byl to taki stracony czas :-)
szafirowe szlaki
szafirowych gwiazd,
szafirowe noce i noc owa
od szafiru cała szafirowa,"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz