czwartek, 18 września 2014

Papierologia

Jutro mam spotkanie z work advisor, więc musiałam poszukać kilku dokumentów. Dwie i pół godziny zajęło mi segregowanie papierów! A myślałam, że nie jest tak źle, bo przecież robiłam porządki nie dalej jak pół roku temu (chyba - czas za szybko leci). Chyba nigdy sie nie nauczę systematycznosci w tym zakresie. Albo będę sobie zaznaczać w kalendarzu, że co 3-4 miesiące mam poukładać to co nowego mi zalega.
Oczywiście to tylko moje marzenie, pewnie znów będę rzucać na kupkę i ocknę się po roku, kiedy będzie mi potrzebne coś z samego dołu tej kupki ;-)
Ale przynajmniej kawał dobrej roboty został dziś odwalony i mogę się w nagrodę pogłaskać po główce lub poklepać w ramię :-P

2 komentarze:

  1. to, żebyś nie musiała sama ja głaszczę i klepię po ramieniu. brawo. sam mam z tym problem, więc pełne zrozumienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciebie zawsze można liczyć :) Zresztą sam co jakiś czas masz ten sam problem z papierami.

      Usuń