Leb daje dziś do wiwatu. Brzuch tez zaczyna się buntować. Mam ochotę zwinąć się w kulkę w łózko i nie wstawać do wiosny. Tylko myśl, ze może dziś dostane kindla nakazała mi wyleźć z betów i zabrać się za ogarniecie chaty. Żeby potem mieć czas na zabawę nowym sprzętem.
opłaciło się?
OdpowiedzUsuńNie. Musza najpierw sprawdzic sprzet + nie wzieli Toshiby + nie mieli kindle paperwhite na stanie. Za dwa dni jak Dex odbierze vouchery za moje graty zamowimy kindla przez internet. Tez z Cexa tyle, ze z innego miasta wysla mi czytnik.
UsuńLedwo dojechalam miasta, a powrot tez nie byl przyjemny. Chociaz teraz jest odrobine lepiej z glowa, ale jeszcze dlaeko mi do "okay".