Obudziłam się w środku nocy z płaczem. Bo Colin mi opowiadał jaki to on jest zajęty, co robi, co śpiewa itd. To było jakby żył, mogłam się do niego przytulać, kiedy mi opowiadał, ale jednocześnie wiedziałam, ze nie żyje. Very confusin :( Tak jakby nic się nie zmieniło poza tym, ze on nie żyje. Taki malutki szczegół. Bardzo mały, kurwa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz