wtorek, 19 sierpnia 2014

Zezowate szczescie

Bosko :/ Skręciłam kostkę!
A w czwartek lecę do PL. Będę musiała zamówić sobie kogoś z wózkiem na lotnisku, bo w Dublinie trzeba przejść kilometry korytarza, żeby dostać się do bramki.
Na szczęście nie wsadzili w gips.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz