piątek, 15 sierpnia 2014

Obiad

Przyszykowałam Dexowi obiad na dziś. Zostawiłam mu karteczkę, żeby nie zapomniał (bo często mu się zdarza). Przyklejona była do kluczy.
Wstałam, karteczka leży, kluczy nie ma, czyli zapakował obiad i wyszedł. Niczego nieświadoma otwieram lodówkę, a tam pudelka jak je zostawiłam, tak nadal lezą nie ruszone.
Pisze mu: Dlaczego nie wziąłeś obiadu?
Parę godzin później on dzwoni do mnie ze skarga. Poszedł do kantyny, otwiera plecak, a tam nie ma obiadu. Jak to się stało? Dopiero wtedy odczytał wiadomość ode mnie.
Mowi, ze pamięta jak otwierał lodówkę, ale nie wie, dlaczego nie wziął obiadu. Widocznie zapomniał w tym porannym zakręceniu i pewnie wziął butelkę wody, zamiast.

3 komentarze:

  1. obiad do pracy. jakie rewelacje. mi nikt nie che robic obiadu do pracy. ale zbicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozwolę sobie na nieco depresji i zaprezentuję ją odpowiednim osobom. ;D

      Usuń