piątek, 24 marca 2017

Z pracy (49) - Może się nie wykończę ;)

Spałam 9 godzin! To było cudowne! :) Od 21 do 6 rano.
Szefowej nie ma, jestem sama. Jestem big boss in da haus, więc mam kupę roboty i stresu. Drama od rana, szukanie personelu, bo ktoś chory itd... Ale nadal mi się podoba moja praca. Tylko ta głowa mogłaby mi podpuścić :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz