Spałam 9 godzin! To było cudowne! :) Od 21 do 6 rano.
Szefowej nie ma, jestem sama. Jestem big boss in da haus, więc mam kupę roboty i stresu. Drama od rana, szukanie personelu, bo ktoś chory itd... Ale nadal mi się podoba moja praca. Tylko ta głowa mogłaby mi podpuścić :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz