wtorek, 7 marca 2017

Z pracy (48) - The Owner

Stresujący dzień. Od rana jakieś problemy, szefowa zostawiła mnie znów samą. Zwykle nie narzekam w takich wypadkach, ale... ona jest na zakupach (jestem pewna, że nie tylko zakupach do pracy), a ja muszę się parać z wszystkimi problemami tego świata.
Na dodatek przyszedł jeden z właścicieli - ten, którego nie lubię. I zabrał mi poł godziny czasu samym pytaniem o pierdoły. Chyba będziemy mieć kłopoty, bo nie podobało mu się, że dom w którym sie mieścimy stoi pusty przez większość dnia. Miałam ochotę wrzasnąć mu w twarz: Bo, kurwa, przecież mamy Afterschoolers! Co on chce, żebyśmy zrobili? Zatrzymali dzieci u siebie, zamiast zabrac je do szkoły? Przepytywał mnie też z tego, co ja robię zanim dzieci przyjdą do nas po południu. Co za wkurzający człowiek. Ten drugi właściciel nie ma takich problemów - rozumie jak to działa i po co ja jestem tam rano.
Mam nadzieję, że jutro znów nie przyjdzie (wczoraj był) i bez stresu będę mogła pojechać na urlop.
Kurczę, no, humor mi zepsuł. Czemu ja się zawsze muszę przejmowac takimi rzeczami? :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz