Moja mama zapisała się do chóru kościelnego. Ponieważ obiecałam jej pomóc z nutami przypominam sobie moje czasy w chórach i zespołach. Ależ mnie teraz zazdrość zżera. Tak bym sobie pośpiewała. No, może nie w kościele, ale ogólnie. Tęsknię za muzyką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz