środa, 7 września 2016

Z pracy (37) - Szkolenie, dzień drugi

Najcudowniejsza wiadomość szkolenia - nie będziemy ćwiczyć "usta-usta" na tej cholerniej lalce! 😃 Instruktor tego nie wymaga, co jest po prostu najlepszą decyzją ever. Ja się tej lalki brzydzę.* To dziwka - tyle osób ją całowało i wdychało w nią swoje powietrze. Poza tym, skoro ja nie umiem nadmuchać balonu dzieciakom, bez bólu brzucha i refluksu potem, to ciekawe jakich cierpień przysporzyłoby mi dmuchanie lalki (jakkolwiek to brzmi 😂). Już zastanawiałam się, czy warto próbować pogadać z instruktorem na temat moich obaw, kiedy chyba wyczytał to w moich myślach i odwołał "dmuchanko". Dopiero wtedy sama mogłam odetchnąć z ulgą.

*Z masażem serca nie mam problemu - robię bez marudzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz