Głowa pęka :( A już myślałam, że nowe tabletki mi pomogą. Okazuje się, że nie do końca :(
Musiałam jakoś zająć dzieciaki, żeby nie robiły za dużo hałasu. Ostatnią godzinę przesiedziałam z chłopakami grając w Chińczyka/Nie irytuj się - tutaj zwaną Frustration! i mającą nie zwykłą planszę, ale plastikową z dziurkami na pionki i inne bejry ;)
O take to:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz