Mąż spał dziś bardzo długo, a o 22 mówi, że jest bardzo zmęczony.
Ja: To może jutro śpij jeszcze dłużej. Do 14 może?
M: To weź mnie jutro obudź wcześnie.
Ja: Ale przecież miałeś budzik nastawiony.
M: Nie zadziałał.
Ja: Jak nie zadziałał, jak słyszałam, że dzwonił?
M: Bo myślałem, że drzemkę włączyłem tylko.
Ja: Dobra, to o której cię jutro obudzić?
M: Wrzuć mi kota po 9-ej.
😁
Ja: Sorry, Zorka, jutro rano nie wypuszczę cię na dwór, jesteś on duty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz