sobota, 2 grudnia 2017

Z pracy - Inspiracje

Niektóre dzieciaki mnie inspirują. Często odbieram z zerówki Holly (tu zerówka 3.5-4.5 lat). To taaki nasz czas. Wymyślam wtedy różne rzeczy, żeby ją rozweselić. Np. z tekturowej Elsy (Frozen) na wystawie zrobiłam swoją przyjaciółkę i zawsze mówię jej "cześć", jak przechodzimy koło tego sklepu. Opowiadam też historie z nią związane. Np. o tym, że Elsa ma strasznie wkurzającą siostrę, która bez przerwy chce lepić bałwana. I inne takie.
Holly wyzwala we mnie całą masę twórczości. NIe tylko wymyślam częściowo kradzione bajeczki, ale też np. wierszyki.
I know a girl - her name is Holly,
she loves to play with all her dollies,
i zapomniałam reszty :D

Wczoraj też wyszła mi jakaś piosenka na melodię "Copacabany" :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz