Siostra opowiedziała mi jak to siostrzeniec powiedzał jej, że nie chce chodzić do kościoła, bo dla niego ten cały Bóg to jakiś pic na wodę. No bo jak niby miał to wszystko zrobić w sześć dni?
Na to Siostra się wkurzyła i przypomniała mu wróżkę zębuszkę, w którą nadal wierzy. I skończyło się, bo fajnie dostawać kasę pod poduszkę ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz