Claire: Did you hear good news?!
Ja: No, what is it?
Claire: Kirsty is pregnant!
Ja: Oh, Kirsty, I am going to cry. How far you?
Kirsty: 12 weeks
Nawet jej nie pogratulowałam, bo za bardzo miałam ściśnięte gardło i starałam się ukryć to, że płaczę. Na początku pracy Kirsty i ja znalazłyśmy wspólny temat: obie straciłyśmy maleństwo. A teraz jestem zwyczajnie zazdrosna.
Później rozmawiałyśmy o posiadaniu potomstwa na podwórku: ja, młodziutka Ashley, która na razie nie planuje oraz Chelsie, która jest już w dość zaawansowanej ciąży. Ashley bezpośrednio zapytała czy chcę mieć dzieci, a ja bezpośrednio odpowiedziałam, że nie mogę. Normalnie z nimi o tym rozmawiałam, do momentu, gdy wspomniałam jak rodzice się cieszyli na wieść o ciąży.
A myślałam, że mam to już za sobą... czasem wraca :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz