Dex wyhodował sobie całkiem już pokaźną brodę.
D: Ale fajną mam mięciutką. Umyłem ją dzisiaj szamponem.
Ja: A nie w Lenorze?*
dzień później
Ja: Chcesz pomacać moje włosy? Takie są fajne w dotyku po umyciu.
D: A co? Wyprałaś w Calgonie?
Ja: <padam ze śmiechu, bo dobrze wiem, że Dex nie wie, że Calgon jest do odkamieniania pralki, a chodziło mu o Lenora>
*Kiedyś w Lenorze włosy umył Królewicz, jak nocował u nas na Grudziądzkiej (Toruń, czasy studenckie). A wszystko dlatego, że Aśka zostawiła płyn do płukania na wannie. W butelce po szamponie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz