Z mamą już lepiej, tylko, żeby dołków nie załapywała. Kazałam jej przed wyjazdem słuchać taty. No bo on jednak wie jak to jest i czym grozi forsowanie się. Źle mi ją zostawiać, w domu jest tyle do zrobienia... Ale nie mogę siedzieć tam w nieskończoność, przecież muszę prqcować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz