Firma ubezpieczeniowa poprosiła lekarza o raport o stanie mojego zdrowia w związku z ubezpieczeniem na życie. Raport mogłam obejrzeć przed wysłaniem toteż podeszłam wczoraj do przychodni. Okazało się, że ubezpieczalnia zwróciła się do lekarza tylko o dane dotyczące badania piersi, włącznie z USG i mammo.
Wracam do domu i mówię do męża:
— A spoko, chodziło im jedynie o moje cycki. Chcieli foty...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz