Przygotowałam miskę i zioła do wymieszania.
Dex: A ty co tu za czary będziesz odczyniać?
Ja: Eliksir miłości. A co? Ty myślałeś, że tak po prostu tyle lat ze mną wytrzymujesz?
Dosypuję koper włoski.
Dex: A co to? Dziwnie wygląda.
Ja: Bo to mysie bobki.
Dex: Wcale nie, bo mysie kupy wyglądają jak rodzynki.
Ja: Tak, Na początku, jak są świeże. A takie wyschnięte tracą intensywny kolor i wyglądają właśnie tak. Bardzo pożywne, zostaje wtedy z nich to, co najlepsze.
Obawiam się, że już nie przyjmie żadnego napoju z moich rąk ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz