poniedziałek, 23 marca 2015

69

Śniło mi się, że kupowaliśmy mieszkanie za 69 tyś (nie pamiętam, czy złotych, czy funtów) od Olki Czyżewskiej z mojego liceum. skąd ta Olka? Przecież nawet się z nią nie kumplowałam.
I przyjechał nieżyjący brat mojego taty. Tak po prostu, na kielicha :D
Na koniec obudził mnie lecący samolot i pierwszą myślą po przebudzeniu był: a może w nas pierdolnie? Przynajmniej skończyłyby się wreszcie moje kłopoty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz